MITYCZNA BYCZYNA

Marcin Andrzejewski

Autorem wpisu jest

Architekt (na marginesie architektury), fotograf i wielbiciel okolic fotografii, bloger (www.fotodinoza.blogspot.com). Kolekcjoner nieruchomych zabytków motoryzacji. Od urodzenia zgłębia miasto wojewódzkie Łódź. Autor obecnie tworzonego, internetowego przewodnika po okolicach stacji Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. Pełny półprofesjonalista.

Komentarze

  1. kris.to
    Autorem wpisu jest kris.to says:

    Pięknie!
    W Bolesławcu byłem pierwszy raz po tym, jak spotkałem panię Marcinową Andrzejewską w pałacu w Sokolnikach. Na wieże dało się wejść, bo jeszcze nie była zamknięta kratą. A w Byczynie było jeszcze senniej, bo nie było pawilonu bankowego a część uliczek przy murach miała nawierzchnię gruntową.
    Po-le-ca-my!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *